Mistrzostwa Europy w Obornikach już nie tylko w sferze marzeń
OBORNIKI. Od wielu lat marzeniem działaczy obornickiego Motoklubu jest zorganizowanie imprezy na obornickim torze, która ściągnie do naszego miasta nie tylko kibiców i zawodników z Polski ale pasjonatów sportów motocyklowych z całej Europy. Do ubiegłego roku „nieprzychylne wiatry” dla klubu pozostawiało tę inicjatywę jedynie w sferze marzeń. Dziś, przy wsparciu lokalnych władz samorządowych marzenie to może się urealnić.
Aby obornickiemu Motoklubowi oprócz zapewnienia o wsparciu finansowym i organizacyjnym władz, przyznano organizację tej imprezy potrzebna jest jeszcze świadoma i pełna zaangażowania, inicjatywa, upór, bezwzględne dążenie do celu i niewyobrażalny ogrom pracy, związany z utrzymaniem wysokiego poziomem jakościowego toru oraz przygotowywaniem imprez o zasięgu strefowym i krajowym, poprzedzających tę najważniejszą w Europie. Działacze z Obornik udowodnili sezonem 2011, że spełniają ostatni z warunków.
W niedzielę, 17 października zostali poddani ocenie w kwestii jakości toru czyli uzyskania homologacji Europejskiej Federacji Motocyklowej (UEM). W tym celu do Obornik przybył Peter Hansen, delegat UEM, który miał wydać opinię a w konsekwencji decyzję w sprawie homologacji. Przedstawicielowi z Danii towarzyszył Marian Zupa – przewodniczący Głównej Komisji Sportów Motocyklowych w Polsce. Wśród gości był także Jacek Molik – przedstawiciel OKSM PZM Poznań. Obornicki klub reprezentował nie kto inny tylko Grzegorz Mantyk, w którego głowie urodziło się marzenie - dziś już realna inicjatywa zorganizowania Mistrzostw Europy w Obornikach.
Tor powstał w wyniku pracy i zaangażowania wytrwałych i całkowicie oddanych swej pasji, miłośników tego sportu, dlatego zakładano, że oceniający tor delegat z UEM nim podejmie jakiekolwiek decyzje, wskaże działaczom Motoklubu Oborniki szereg poprawek i zmian. Jakież było ich zaskoczenie, kiedy okazało się, że Peter Hansen, wskazując jedynie standardową kosmetykę, którą robi się przed każdymi zawodami od razu podjął decyzje o przyznaniu homologacji UEM na okres 3 lat. Dodajmy, że w Polsce na dziś jest tylko 6 torów z taką homologacją, w Wielkopolsce po niedzielnej wizycie Duńczyka, dwa w tym pierwszy w historii tor motocrossowy i to właśnie nasz, obornicki.
Aby marzenie o Mistrzostwach Europy w naszym mieście, spełniło się do końca potrzebna jest decyzja o tym czy to wielkiej wydarzenie przyznać Obornikom czy Olsztynowi, który również zabiega o organizacje tej imprezy. Już w czwartek, 27 października w Rzymie spotkają się wszystkie federacje europejskie, by zdecydować o podziale znaczących imprez na rok 2012. A zatem już niebawem dowiemy się, czy spełni się marzenie obornickich działaczy Motoklubu. Trzymajmy kciuki, gdyż organizacja Mistrzostw Europy w Obornikach byłaby nie tylko sporą gratką i atrakcją ale największym wydarzeniem sportowym w historii naszego miasta i żywą promocją Obornik na ogromną skalę.
Brygida Małecka